Skocz do zawartości
motoFerajna

Rekomendowane odpowiedzi

Marian

 

0000000215_01.jpg

W 1904 roku powstało w Warszawie Towarzystwo Fabryki Motorów „Perkun" S.A. Zakłady zajmowały rozległe tereny przy ul. Grochowskiej (posesje 309-317 ) i zatrudniały - według stanu z 1938 roku - kilkuset pracowników. 

W 1936 roku w biurze konstrukcyjnym fabryki rozpoczęto prace projektowe nad lekkim motocyklem, a więc pojazdem przeznaczonym dla naprawdę taniej, masowej motoryzacji. W końcu lipca lub początku sierpnia 1938 roku wypuszczono na rynek pierwszą serię motocykli, nazwanych „imieniem" fabryki. „Perkuny" wyposażone były w nie zawodne małolitrażowe silniki angielskiej firmy Villiers, lecz ambicją zarządu zakładu było produkowanie całkowicie własnych pojazdów. W jesieni 1938 roku był już gotowy nowoczesny silnik dwusuwowy o pojemności skokowej 125 cm3 i mocy 4 KM, przy 4200 obr./ min., zblokowany ze skrzynię biegów o trzech przełożeniach i w odróżnieniu od poprzedniego importowanego modelu, sterowaną nożnie. Silnik był wykonany z materiałów krajowych. Zagranicznego pochodzenia - także i w seryjnych jednostkach napędowych - były tylko dwa elementy: gaźnik (znanej niemieckiej marki Graetzin ) i prądnica, wbudowana pod kołem zamachowym ( produkt słynnej z wysokiej jakości wyrobów niemieckiej firmy Noris ). Silnik miał zapłon bateryjny ( akumulator 6V,7Ah ), a cewka zapłonowa, przerywacz, regulator napięcia i kontrolka ładowania akumulatora były umieszczone w obudowie prądnicy. Motocykl z polską jednostką napędową przewidziano do produkcji na początku następnego roku. Jednocześnie projektowano uruchomienie produkcji pojazdów jednośladowych z mocniejszymi silnikami o pojemnościach 200 - 250 i 350 cm3, których prototypowe egzemplarze były podobno w stadium prób już w drugiej połowie 1938 roku.

img_1.jpgimg_4.jpgimg_6.jpgimg_5.jpg

Dalsze losy tych interesujących zamierzeń nie są dotychczas znane, natomiast „Perkuny" 125 ukazały się w próbnych egzemplarzach podobno w pierwszych miesiącach 1939 roku. Według informacji jednego z ówczesnych czasopism motoryzacyjnych, zamierzano ( zapewne dużo na wyrost ) wyprodukować w ciągu całego roku 1500 tych pojazdów.

Planowano, że motocykle typów 98 i 125 będą miały wspólne elementy podwozia i wyposażenia, z których wymienić warto m.in. rurową ramę, trapezowy widelec przedni, tłoczony z blach stalowej, koła z hamulcami bocznopiastowymi, dostosowane do „Polskich Opon Stomil" o wymiarach 3,00 x 19" i zbiornik paliwa o pojemności 11 litrów.

„Perkuny" miały bardzo prostą, lecz mocną i racjonalną konstrukcje, a ich eksploatacji nie sprawiała kłopotu. Ciekawostką modelu 125 była zewnętrzna regulacja sprzęgła za pomocą dużej okrągłej nakrętki o „ryflowanych" brzegach, zaś w modelu 98 - rozwiązanie oświetlenia postojowego - przy wyłączonym silniku źródłem prądu dla dodatkowych ( przednie i tylniej ) 3,5 - woltowych żarówek była umieszczona sucha bateria, umieszczona w obudowie reflektora lub ( rzadziej ) w specjalnym pojemniku.

„Perkun" 98, jako pierwsza produkowana seryjnie krajowa „setka" tania, ekonomiczna, a przy tym wytrzymała, został życzliwie przyjęty przez motocyklistów i prasę fachową. Dodatkowym walorem podnoszącym atrakcyjność motocykli tej klasy był fakt, że od ich użytkowników nie wymagana prawa jazdy. Nabywcy „Perkunów", tak jak i wszystkich pojazdów produkcji krajowej, korzystali z istotnej zniżki - zwrotu wartości motocykla z opłat podatku drogowego.


Do motocykla, można było doczepiać dostawcze wózki, produkcji „Perkuna". Istniała także trójkołowa wersja towarowa. Umieszczony z przodu wózek dostawczy miał niezależne zawieszenie obu kół na sprężynach śrubowych i skrzynię o wymiarach 80 x 100 cm, umożliwiającą przewożenie sporych nawet ładunków. Na uwagę zasługuje łatwość demontażu źródła napędu (motocykla „Perkun" 98 ), co pozwalało na podwójne wykorzystanie trójkołowca - jako małego pojazdu ciężarowego i solowego motocykla turystycznego.

za http://motocykle.svasti.org/

  • Klawe 3

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach
Karpiu

Żeby teraz ktoś wpadł na pomysł np. zniżek w podatku lub innych świadczeń za zakup rodzimej produkcji to Polska pewnie stała by się potęgą motoryzacyjną... :D

A co do Polskiej myśli technicznej z tamtych lat... Jak mnie pamięć nie myli to Polacy mieli ogromny wpływ na rozwój marki Norton w Anglii oraz na rozwój branży samochodowej (Aston Martin)... Tam się dało... a u nas się nie opłaca ;)

  • Klawe 2

Udostępnij tego posta


Odnośnik do posta
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Przeglądający   0 użytkowników

    Brak zarejestrowanych użytkowników, przeglądających tę stronę.

×