Skocz do zawartości
motoFerajna

Blogi

Blogi społeczności

  1. Zryw

    • 1
      wpis
    • 10
      komentarzy
    • 670
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Suzuki GSX 750 Inazuma 1999r.
    VIN: JS1AE121300103704

     

    + przegląd ogólny
    + nowy wlew paliwa
    + uszczelka pokrywy zaworów
    + uszczelka małego dekla pokrywy zaworów
    + regulacja zaworów
    + czyszczenie i synchronizacja gaźników
    + filtr paliwa
    + przewód paliwowy
    + filtr powietrza
    + uszczelka wałka sprzęgła
    + uszczelniacz wałka
    + uszczelka dekla sprzęgła
    + tarcze sprzęgła i sprężyny EBC
    + zeger na wałek biegów
    + filtr oleju
    + olej
    + akumulator
    + przednie tarcze hamulcowe
    + podpięcie manetek za zapłon
    + podkładki pod śruby zbiornika
    + gumki do givi i prostowanie stelaża 

    + wymiana lampy
    + wymiana boczku
    + naprawa zegarów (spawanie plastików)
    - czyszczenie kolektorów wydechowych
    - nowe mocowanie tłumika


    Wydana kasa: 3830 zł (na 2015-01-09)

     

  2. Marian
    Ostatni wpis

    Przez Marian,

     

    Wrzucając na forum filmik z serwisów youtube czy vimeo wystarczy wkleić do edytora link i zatwierdzić czynność klawiszem ENTER. Skrypt automatycznie przetworzy go do postaci odtwarzacza video. 

     

     

    Analogicznie postępujemy z linkami z serwisu facebook. Pobieramy link do video, wklejamy do edytora, pamiętając, że czynność zatwierdzamy poprzez klawisz enter:

     

     

    PS. Oczywiście, podgląd klawiatury na ekranie włączyłem tylko w celach demonstracyjnych ;) 

  3. PonuryKlechaBlog

    • 2
      wpisy
    • 13
      komentarzy
    • 820
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    BMW s1000rr

    Budzik dzwoni po raz trzeci, powoli spokojnie mózg zaczyna odbierać bodźce... Faaaaak, wstawać szybko dzis jestem umówiony na testy BMW s1000rr !!! Pełna spinka, płukanie ryja, mycie zębów, masarz twarzy sprawdzenie czy uzębienie w całości - bo części wieczoru nie pamiętam już :) - dmuchnąć w alkomat. Chwila niepewności... Jest, trzy po zero :) , prysznic, kombinezon na dupę i lece po bajka.
    Chwila rozmowy z Łukaszem który mi udostępnia betę, formalności, itp. - idziemy po moto.
    Kluczyk do stacyjki, przekręcam... I... Niestety pora przyjąć instrukcję od sprzedawcy.
    Średnio słucham, bla, bla... tryb rain, sport, bla, bla... Tryb race - nadstawiam uszu bo dochodzimy do trybu slick :D , gdzie kontrola trakcji sie nie wpierdala, itp. Bla, bla tryb user... - nie mam tyle czasu.
    Ok. Wsiadam, dopiero co zeszłem z ze swojej Zuzi więc na gorąco mam porównanie :), sprzęgło, na początek tryb race... Sprzegło ma mały skok, miło i delikatnie chodzi, przegazować, hmmm... Czuć że rolgaz jest rbw ( ride by wire) - elektryczny.
    Jedynka - za sprawą dwu stronnego qs ( qick shiftera ) odnoszę wrażenie że dźwignia zmiany biegów jest przymocowana do cięgna za pomocą gumy lub sprężyny :( , słaby początek.
    Pora ruszać. Puszczam sprzegło. Pewnie mi zgaśnie... Hmmm miła niespodzianka rusza lekko właściwie bez gazu. Like it !
    Średnio podoba mi się wyświetlacz , za dużo informacji, ale zlewam to, mozna się przyzwyczaić, ale nie podoba mi się i to kompletnie przycisk rozrusznika i inne przyciski funkcyjne na manetkach. Ten od uruchamiania jest jakiś taki... badziewny, mam wrażenie że go rozwalam za każdym razem jak go dotykam. Przełącznik kierunkowskazów też jakiś taki kiczowaty. Według mnie za mały dla człowieka z dużymi paluchami, jeszcze w rękawiczkach. Przycisk awaryjnych który za chwilę mi się przyda bo zaczyna sie korek na s8, wibruje przy pewnej prędkości obrotowej i wydaje się ze zaraz wypadnie ze swojego gniazda. Napewno kwestia przyzwyczajenia :). Tempomat- nie widzę sensu jego instalowania w takiej klasy sprzęcie ale jeśli można to czemu nie :)
    Mocno podkasana pozycja za kierownicą, zsuwam się cały czas na zbiornik. Nie podoba mi się... Chujówka wręcz. Na poczatku biegi zmieniam ze sprzęgłem jak pan Bóg przykazał. Czuje te brakujące 60 kg w stosunku do be- kasa, ale do tego że ciężar części ciała ma spoczywać na rękach się odzwyczaiłem. Nie mogę znaleźć odpowiedniej pozycji. Na pewno osobiście podregulował bym sety - opuścił je po prostu.
    Mocy przybywaj - odkręcam manetkę i kołaczą mi się po głowie dwie myśli :
    1. Nie czuć prędkości - przez owiewki wiatr który tak lubię omija mnie skutecznie.
    2. Pierdolona elektronika psuje zabawę :(
    Motocykl prowadzi się lekko, niezmiernie lekko. Zgubnie lekko, jak po sznurku. To luuuubię !!
    Po kilku kilometrach i wstępnym wyczuciu sprzętu nabieram odwagi, odkręcam coraz mocniej. Stop !! Hamulce sprawiają wrażenie gumowanych, ale to tylko wrażenie. Są takie jakie być powinny. Wyczuwalnie łatwe dozowanie siły hamowania. Od delikatnego zwalniania, milimetr po milimetrze stają się ostrzejsze a w razie potrzeby brzytwa totalna aż czuć napór kasku na tył głowy :) , bajka jak dla mnie.
    Pora przerzucić się na tryb slick bo ta kontrola trakcji wyraźnie psuje mi jazdę. Czuje ją przy przyspieszaniu, pokonywaniu zakrętów na nierównościach, czy hamowaniu. Adaptacyjne zawieszenie w trybie race nie za bardzo utwardza przedni zawias przez co moto nurkuje zbyt mocno przy dohamowywaniu , ale...
    TRYB SLICK, to jest to co pasuje do tego super sporta. Kagańce i łańcuchy spadły, teraz to jest to. Na początek spokojnie, wiadomo. Nadal pozycja mnie wkurwia lekko. Nie mogę się usadowić. Dobra luźniej na drodze pora zobaczyć co się da z niego wykrzesać. Jedynka i ... Jaaaa pierdooooole, guma, patrzę jak mało chmur na niebie... ok przesadziłem z przeciagnieciem jej na jedynce. Pora sprawdzić quick shifter. Już mi guma/ sprężyna na cięgnie nie przeszkadza. Dwa, trzy, cztery... Banan nie schodzi :) , redukcja: trzy , dwa, znów :)
    Działa pięknie. Niewyobrażalnie gładko. Z dwójki pełna kyta, czuje ślizgające się tylne koło, rozpaczliwie w duecie z silnikiem wbijającym na obroty poszukuje przyczepności. Jest, łooooo mamusiu !!! Przód z łatwością idzie do góry, wheelie na dwójce do prędkości 170 km/h ( na torze, albo na autostradzie niemieckiej - nie pamietam ;) ) robi wrażenie. Fajnie że jest gorąco i asfalt klei pięknie ( napewno też dzięki gumom o przeznaczeniu na tor) . Czuć moc, czuć zabawę , czuć pewność prowadzenia i wiadomo że w razie czego mozna polegać na hamulcach. Czego chcieć więcej. Może wspomnianej lepszej pozycji. O dziwo ta po kilku mocniejszych odwijaniach, przejazdach na gumie, i mocniejszych winklach ustala się sama !! Na pewno brakuje tank gripów, cieżko sie unieruchomić udami na baku, a przy takich pochyłach na jakie ten motocykl pozwala byłby to pierwszy wydatek niezbędny wg. mnie. Z każdym pokonanym kilometrem lubię go coraz bardziej... :)
    Mała rundka. Przejechane około 80 km i ... Zapala sie rezerwa.
    Zjazd na stację... szukanie w gąszczu przycisków tego odpowiedzialnego za info na wyswietlaczu, jest: fuel consumption (w momencie odbierania było 8,7l / 100km- pomyślałem ktoś dobrze dawał w dupę :D ) , sprawdzam, wow. Wyświetlacz pokazuje 10.1 l/100km. "Kurwa, nielicho" pomyślałem, ale jazda była raczej " na krawędzi " więc proszę tego nie brać za jakikolwiek odnośnik.
    Jazda po nierównościach nie stanowi problemu- chyba dzięki adaptacyjnemu zawieszeniu ( CAŁY CZAS NA PROGRAMIE SLICK ! ) , cały czas styk kół z podłożem zapewniony. Zestrojenie nie jest za sztywne, w tym trybie komputer ekspresem "pompuje" przednie zawieszenie więc moto nie nurkuje w dół przy hamowaniu, a kierowca nie wpada jajcami ( tak kobiety też :) bo trzeba mieć jaja żeby jeździć moto :P )
    Tankowanie i pora oddać - chlip, chlip, sprzęt. Szkoda bo sprawdził bym jeszcze go w kilku sytuacjach :( , ale są widoki na weekend z nim w roli głównej :) więc poczekamy pożyjemy.
    Oddaje furę, pytania o cenę żeby jakieś konkrety tu przedstawić.
    Powrót do domu, wsiadam na "być-królem" :) , jakoś mi tak... trochę źle. Mam wrażenie jak bym zdradził najlepszego kolegę/ koleżankę. Chwila smutku, mam nadzieję że nie będzie stroić fochów. Jak zwykle dzielna "suzuka co trzeszczy i stuka" nie protestując dowozi mnie gdzie trzeba. Wiec się nie obraziła... :) , zajebiscie. Ale czuć trochę tej nadwagi w porownaniu do BMW, ciężki przód , i wyżej umieszczony środek ciężkości. Tylko ciiii.... :) , na plus wygoda, łapki leżą na kierownicy a nie ja leżę na kierownicy. Poza tym znam ją... Wiem czego się po niej spodziewać. Wiem na co ją i mnie stać razem. Ale to już nie kwestia tego testu.
    Podsumowując : dla miłośników supersportów myśle że gratka jakich mało. Dla mnie no cóż. Jest to jakaś opcja.

    Tak sobie myśle że dla mnie prostego człowieka ze wsi idzie to generalnie w złą stronę. Dla mnie który nawet nie ma ABS-u w swoim bajku ta ilośc elektroniki kabli, systemów to nic dobrego. Tak jak z samochodami. Cieżko nawet zarzucić dobrze tyłem bo zaraz coś mruga, popiskuje jakis alarm - wkurwia mnie to dlatego w garażu stoi BMW e30 którego kable służą do tego do czego powinny a nie do stałego kontrolowania mnie czy czegoś aby źle nie robię. Kurwa jak będę chciał zrobić coś nie tak to chce się nauczyć na własnej skórze że jest źle, a nie żeby jakiś "komputer" kastrował tego skutki. Obawiam się że jest to nieuniknione - takie czasy. Pożyjemy zobaczymy.
    Testowany egzemplarz był mocno dopasiony. Adaptacyjne zawiasy, klamki HP, sety HP, wydech ( końcowy tłumik) od akrapa ( który by the way nie urzeka dźwiękiem, no może oprócz strzelania przepałami przy schodzeniu z obrotów ) , felgi akcesoryjne. Za nowy ( wersja tricolore) QS, z tymi dodatkami to koszt około 83-85 tys złotych. Wersja HP4 jest o około 15.500 droższa, chyba bym się nie wahał i brał HP4. Ale do tego trzeba mieć w saszecie luźno bujające się 100 tysi. Przeszukam kieszenie zaraz, jak znajdę taką kasę to... najpierw się napierdolę ze szczęścia.
    Pierwszy oblatany, mam smaki jeszcze na v-maxa po 2009 R , i ducati diavela. Jeśli nie zanudzam was swoim smętnym pierdoleniem to napiszę coś o pozostałych jeśli przyjdzie mi je testować.
    Czekam na szczere opinie.
    Ps. Za błędy przepraszam z góry.
    Ps2. Po lesie i szutrze jej nie testowałem :D


    blogentry-1-0-92160000-1441379371_thumb.blogentry-1-0-29626200-1441379374_thumb.

  4. Bestia

    • 10
      wpisów
    • 32
      komentarzy
    • 13630
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Marian
    Ostatni wpis

    Bestia - ikona stylu! Sesję fotograficzną u XoXo zamówiłem na długo przed narodzinami Bestii.. Wiedziałem, że się nie zawiodę, ale już próbka zdjęć, przesłanych przez Karola, przerosła moje oczekiwania! Przeszły mnie dreszcze, proszę o jeszcze :D

    large.acb5143da7faeace1eef1f6b526ebeb4.jpg

  5. Podpatrując różne fora zagraniczne wpadł mi w oko podświetlany emblemat BMW. Gdziem nie był... gdziem nie szukał długo by opowiadać ;) Nogi, a raczej niepokój zawiodły do naszych przyjaciół z południa - Turcja. Konta na Ebay'u użyczył przyjaciel Marian :) (Dzięki za szybkie rozpatrzenie prośby! :) ). Szybki zakup ale... wysyłka nie taka szybka... Sprzedawca nadał paczkę po tygodniu i doszła do mnie w 3 tygodnie od zakupu. I się zaczęło... Myślałem, że jak nie chińskie to problemów nie będzie. A tu na początek dramaty. Emblemat oryginalny jest wpasowany w owiewkę w owalu, tzn. owiewka pod emblemat jest wyprofilowana. Nowy emblemat jest prosty - podstawa do mocowania jest prosta. Pomysły nachodziły różne... mocowanie na silikon... dorobienie podstawy emblematu na wzór starego... Ale z pomysłem przyszedł kolega. Użycie starej podstawy. Ale tu trzeba zniszczyć stary emblemat. Trudno... Raz się żyje!!! Wykorzystana stara podstawa plus nowe mocowanie emblematu dało efekt! Pozostało podłączyć elektrycznie i końcowy efekt jest... Sami oceńcie...

  6. Ducati Monster 800

    • 1
      wpis
    • 1
      komentarz
    • 2501
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Moja miłość do Dukatów zrodziła się w garażu użytkownika tego forum ;) . Jesienią 2013 roku zaciągnął mnie siłą do garażu (wtedy nie wiedziałem jeszcze po co ) i pokazał mi dwoje Dukaty.

    Tego samego dnia zachorowałem, a lekarstwo było tylko jedno: zrobić uprawnienia kat. A i kupić potwora :)

    W marcu 2014 w garażu pojawił się obiekt westchnień :wub:

    Dane techniczne:

    Ducati Monster 800 ie.

    Silnik: L2

    Pojemność: 803 cm3

    Moc: 73 KM

    Max moment obrotowy: 69 Nm/6250 obr/min

    Max prędkość: 200 km/h

    Przyspieszenie 0-100 km/h: 4,5 s

    Świeżo po zakupie:

    mf_1413188724__2014329143852.jpg

    W pierwszym roku moto dostało:

    - regulowane klamki (pierwsze moje odejście ze kluczami do motocykla :))

    - lusterka na końcówkach kierownicy

    - wydech Ducati Performance carbon (Remus).

    mf_1413908177__pic33.jpg

    mf_1413908144__pic11.jpg

    mf_1413908163__pic22.jpg

    mf_1413918587__pic44.jpg

    Jeszcze przed pierwszym śniegiem moja włoszka dostała nową biżuterię

    mf_1414756780__20141027_200118.jpg

  7. Suzuki SV 1000 S

    • 1
      wpis
    • 3
      komentarze
    • 4204
      wyświetleń

    Ostatnie wpisy

    Witam, chciałem sie pochwalić swoją SV i przy okazji pokazać jak można zrobić dekielek kosza sprzęgłowego made by home :lol:

    Ale od początku... Widziałem gdzieś na necie pokrywki, które są przezroczyste... nurtowałem temat... pytałem mechaników... jak co i gdzie... 80% odpowiedzi po co? Ja: bo fajnie wygląda... Przecież i tak nic nie będzie widać, bo sprzęgło jest mokre... Ale ja widziałem filmik, że nie nie brudzi szybki... no i tak przez swoją upartość i dociekliwość zrobiłem co zrobiłem. Wyszło ok ^_^ Dekiel nie brudzi się od oleju, no może nie całkiem... czasem spłynie jakaś smuga oleju, ale nie wpływa to drażniąco na wizerunek całości.

    Kroki ku sukcesowi:

    1. zakup drugiego dekla - może być od DL 1000 (wszystko pasuje) = koszt ok 100-250PLN w zależności od Aledrogo ;)

    2. znajomości kogoś z frezarką do metalu

    3. czas na operację - ok 3 dni

    4. przy okazji wymienić olej i filtr plus płyn chłodniczy

    Tak wygląda stara pokrywa dekla od środka

    ba1k.jpg

    hc0k.jpg

    Tak nowa po zainstalowaniu plexi o grubości 15mm (żeby nie było, że taka potrzebna - poprostu taką miałem)

    5eiv.jpg

    Tak moja rozebrana

    7v4w.jpg

    0rw8.jpg

    Tak wygląda uszczelka której nie wymieniłem :P

    yczu.jpg

    A tak efekt końcowy

    x9vd.jpg

    0ave.jpg

    Ogarnąłem sam wiele rzeczy, i bez problemu. Trzeba tylko trochę chcieć i mieć dobrych znajomych do pomysłów.

    Ale do rzeczy. Najpierw nowy dekiel do wycięcia otworu. Widziałem, że wycinają większe średnice, ale ja pozostałem przy wielkości firmowej, czyli wyciąłem tylko powierzchnię płaską - od środka patrząc zostawiłem wzmocnienia. W plexi zrobiłem rant - 3 mm jest wypuszczone na zewnątrz. Wewnątrz jest równe na grubość ze wzmocnieniem. Na gwintowałem 4 otwory we wzmocnieniu od środka na śruby 4mm. Na dekielek założyłem dodatkowo oring od środka i uszczelniłem czerwonym silikonem. Śruby wkręcone na pastę przeciw odkręceniom i podkładki. Taki sposób zamontowania jest pewny. Dodam, że oprócz wibracji nie ma tam żadnych sił, ciśnień itp. Więc nie ma potrzeby jakiś specjalnych mocowań. Olej ma kontakt sporadycznie. Koła zębate przy koszu sprzęgłowym są w kąpieli olejowej, ale nie przechodzą (chlapią) na zewnętrzną stronę dekla, tak więc nie ma powodu czym się martwić, że wszystko będzie w oleju. Po zdjęciu starego dekla stwierdziłem, że uszczelka jest w wyraźnie lepszym stanie niż ta którą kupiłem, dodałem tylko pod i na uszczelkę czerwony silikon. Nie dodałem, że tak czy inaczej, warto wtedy wymienić już płyn chłodniczy - i tak trzeba go zlać... Koniec końców najdłużej (ok 4-5 godzin) zajmie demontaż i montaż od plastików poprzez dekiel do efektu końcowego. Reszta to czas, który trzeba poświęcić na przygotowanie nowego dekielka do montażu. Spytacie się pewnie co to za zacieki na dekielku (szkiełku). Powstały po próbie wytrzymałości, którą przeszedł mechanizm. Woda się wykropliła z powodu różnicy temperatur - to samo dzieje się w normalnym dekielku tylko tego nie widać... Po zrównaniu temperatur po kilku godzinach zacieki znikły

    Aha... jeszcze jeden wątek, poza wzmocnienie w deklu nie można nic montować bo kosz sprzęgłowy wysuwa się na zewnątrz - czyli można montować wszystko do oryginalnych wymiarów - nie wiele jest miejsca na błędy...

    Pozdrawiam i służę radą!

    Piotrek

×